Dowcipy o si³owni
Z si³owni wychodzi dwóch pakerów, przed nimi przechodzi dziewczyna w bardzo krótkiej spódniczce. Jeden z nich ¶miej±c siê mówi do¶æ g³o¶no:
- Ej, lala, to sie myje a nie wietrzy!
Na co 'lala' zupe³nie nie zra¿ona odpowiada;
- To siê dyma a nie w±cha!

-Dyskoteka. Techniawka napiepsza... Pod ¶cian± stoi kolo, w czapeczce, dresiku, tak na oko 120 kilo ¿ywej wagi, z ABS (Absolutny Brak Karku), widaa si³ownia nie jest mu obca... Podchodzi do niego jakies m³ode dziewcze. Taka wiecie, pewnie z 16 lat, na nogach ''¿elazka'' (buty na wysokich podeszwach), miniówka, du¿y dekolt... Zagaduje ch³opaka. -
-''Ale Ty duuu¿y jeste¶, i taki fajnyyy... i tak± fajn± masz czapeczke...''
-On nie zwraca uwagi... Wiêc ona zagaduje zupelnie z innej beczki zalotnie mru¿±c rzêsami... ''A jak bym by³a sztang± ile by¶ mnie razy wycisn±³??''
-On na ni± zerka...mierzy wzrokiem od stóp, powolutku a¿ po biust... no po g³owê te¿ Razz i siê pyta... ''A ile wa¿ysz??''...Ona odpowiada ''Tak z piêadziesi±t kilo, nie wiêcej...''
-A on ca³y czas na ni± gapi±c siê odpowiada... -
-''To tak pewnie z piêadziesi±t razy w tym ostatnie dziesiêa ruchów trochê szybciej...'' B)

Podobno z ¿ycia wziête...
Przychodzi Pudzianowski na swoje pierwsze zawody Strongmen. pierwsza konkurencja spacer farmera. Zawodnicy po kolei próbuj± siê z ciê¿arem, sapi±, ledwo pow³ócz± nogami, powoli id± naprzód na niewielkie jednak odleg³o¶ci... Przychodzi czas na Pudziana. Lapie walizeczki i sie pyta sêdziego...
''A mogê z nimi biegn±a..??''

Siedzi dwóch kolesi w kinie a przed nimi wielki, ³ysy drechol, grube karczycho, zloty kajdan na szyi - z dziewczyn± siedzi.
Jeden z tych kolesi do drugiego:
- Stary, za³o¿e siê z tob± o 50 zeta, ¿e nie klepniesz lysego w glace.
... No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi i klepie ³ysego w glace.
Lysy siê odwraca, a kole¶: - Zbyszek, to Ty? A nie... To przepraszam...
Lysy: - ¯aden Zbyszek, dotknij jeszcze raz to Ciê uszkodzê - i siê odwraca.
Na to ten pierwszy kole¿ka do drugiego: - Stary, super to rozegra³e¶, ale ide z tob± o 200 zeta, ¿e go drugi raz nie klepniesz.
... No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli sobie ten drugi i znów ³ysego w glace.
Lysy wkurzony siê odwraca, a koles: - Zbyszek, no kurna, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej lawce przesiedzielismy, Zbyszek no nie pamiêtasz mnie.
Lysy: - Nie by³em w ¿adnej podstawówce, teraz tak Ciê za³atwiê, ¿e ciê matka nie pozna! Zaczyna siê podnosia, ¿eby przy³o¿ya kolesiowi ale jego dziewczyna ³apie go za rekaw i mowi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty bedziesz jakiego¶ cieniasa bi³, chodz do pierwszego rzêdu i ogl±dajmy ...
Lysy niezadowolony idzie z dziewczyn± do pierwszego rzêdu i siadaj±.
Pierwszy kole¶ znowu do drugiego: - Stary, naprawde jestem pod wra¿eniem, nie1le to wymy¶li³e¶ ale ide o 1000, ¿e go trzeci raz nie klepniesz.
... No dobra, w sumie co mi szkodzi - mysli ten drugi.
Id± do drugiego rzêdu, siadaj± za ³ysym i kole¶ wali ³ysego w glace.
Lysy siê odwraca wkurzony na maxa a kole¶ do niego
Zbyniu, to ja tam jakiego¶ ³ysego w glace klepa³em na górze, a Ty tu w pierwszym rzêdzie siedzisz.

Po ksiegarni kreci sie rosly delikwent w dresie zdobionym trzema paskami.
Trzyma w reku mala karteczke i co jakis czas na nia spoglada. Raz na
pólki z ksiazkami, raz na karteczke... i tak przez dobre 10 minut.
Zniecierpliwiony sprzedawca postanowil w koncu zadzialac. Pyta wiec:
Moze w czyms panu pomóc?
Tak, dziewczyna prosila mnie o ksiazke...
Rozumiem... A jaka?
Wszystko jedno, byleby nic Grocholi - odpowiada patrzac na karteczke.
Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle
popularna wsród kobiet.
Tak jestem pewien. Na pewno nie chce nic Grocholi!
Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybral jeden z listy aktualnych
bestsellerów i wreczyl zadowolonemu klientowi.
Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z ta sama karteczke i te
sama ksiazka wraca do tej samej ksiegarni...
Chcialbym zwrócic te ksiazke, moja dziewczyna nie byla jednak
zadowolona...
Rozumiem, a móglbym zobaczya co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomieta karteluszke z widniejacym napisem
Nigdy w zyciu Grocholi

- Ile wazysz zajaczku? - pyta lew.
- 60 kg.
- Zajaczku, bez jaj!
- Aaa, bez jaj to 2 kg.
|